WIELKIE GRANIE W ZŁOTEJ BILI: 109 GRACZY I TRIUMF FILIPA BEREZY W CYKLU „GO TO PDC”!
To był historyczny wieczór na Ochocie! Drugi turniej cyklu „Go to PDC” w Złotej Bili przyciągnął aż 109 zawodników, co jest rekordem i jasnym dowodem na potęgę warszawskiej sceny. Zawodnicy walczą o punkty w trzech lokalizacjach (Echo, Złota Bila, Cafe Rama), by dostać się do grudniowego Mastersa i bić o dofinansowanie na Q School 2027. Przykład Filipa Berezy z Promodart Team, który zdobył kartę Pro Tour, pokazuje, że warto walczyć o każdy punkt. Sam Filip uświetnił ten wieczór swoją obecnością, choć droga do finału w tak gęstej drabince była mordercza.
8 najciekawszych starć fazy grupowej
Faza grupowa przy tej frekwencji była prawdziwym poligonem doświadczalnym:
Dawid Kowalski (90.18) ustanowił absolutny rekord średniej tej fazy, nie dając szans Łukaszowi Madejowi.
Filip Bereza (75.82) stoczył fenomenalny, zwycięski bój z Antek Sałamachą (71.01), wygrywając 3–2.
Tomasz Czerniakowski (80.52) popisał się kapitalną formą punktową w meczu z Wojciechem Jarzębskim.
Dawid Stępień (83.10) po pasjonującym boju pokonał Piotra Chmielewskiego (77.96) wynikiem 3–2.
Jan Naczyński (72.22) pewnie wypunktował Mateusza Robaczewskiego, meldując się w fazie SKO.
Krzysztof Lis (77.74) zagrał bezbłędnie przeciwko Pawłowi Kowalowi, kończąc mecz z jedną z najwyższych średnich.
Karolina Ratajska (70.97) pokazała klasę w zaciętym starciu z Żenią (62.76), wygrywając 3–2.
Grzegorz Pączek (72.73) zaprezentował wysoką regularność, nie dając szans Piotrowi Gosiowi.
4 wybrane mecze fazy Top 64
W tej fazie zobaczyliśmy starcia, które poziomem przypominały finały mniejszych turniejów:
Tomasz Domagała (69.96) po morderczym thrillerze wyeliminował Dominika Leszczyńskiego (67.83) wynikiem 3–2.
Jan Naczyński (80.87) utrzymał kosmiczne tempo, pokonując Marka Pietralczyka (62.92) 3–1.
Filip Bereza (81.98) potwierdził status faworyta, nie dając szans Sławomirowi Kowalskiemu i wygrywając 3–0.
Piotr Chmielewski (71.57) pewnie przeszedł dalej po zwycięstwie bez straty lega nad Krzyśkiem Kwiatkowskim.
4 wybrane mecze fazy Top 32
Drabinka stawała się coraz ciaśniejsza, a błędy na podwójnych ważyły coraz więcej:
Piotr Chmielewski (89.48) zrewanżował się za grupowe potknięcia, pokonując Dawida Kowalskiego (80.36) w absolutnym hicie tej rundy.
Dawid Stępień (81.98) kontynuował morderczy marsz, pokonując Żenię (72.24) wynikiem 3–0.
Krzysztof Lis (69.03) rzutem na taśmę wyeliminował Kamila Suskiego (70.74) – o awansie 3–2 zdecydowała zimna krew Lisia.
Jakub Zalewski (64.34) wygrał po morderczej walce z Mikołajem Kaczmarczykiem (61.14) wynikiem 3–2.
4 wybrane mecze fazy Top 16
Filip Bereza (80.52) nie pozostawił złudzeń Michałowi Bogaczowi, pewnie meldując się w ćwierćfinale po wygranej 3–0.
Patryk Lazurek (66.03) i Oskar Bukowski (66.03) zagrali mecz na identycznej średniej – o wygranej Lazurka 3–2 zdecydował decider.
Artur Witos (66.67) uległ po zaciętej walce Piotrowi Chmielewskiemu (69.94) wynikiem 2–3.
Tomasz Domagała (64.33) odprawił Grzegorza Pączka (64.00) po meczu „punkt za punkt”, wygrywając 3–1.
4 starcia fazy Top 8 (Ćwierćfinały)
Jakub Zalewski (85.08) zagrał genialnie przeciwko Tomaszowi Domagale (75.35), wygrywając 3–0 przy ogromnym aplauzie publiczności.
Filip Bereza (82.52) stoczył fenomenalny bój z Krzysztofem Lisem (80.09) – Filip wygrał 3–2, pokazując dlaczego posiada kartę Pro Tour.
Patryk Lazurek (67.23) pewnie pokonał Tomasza Czerniakowskiego (59.96) wynikiem 3–1.
Piotr Chmielewski (67.17) wyeliminował Roberta Terleckiego, meldując się w strefie medalowej po zwycięstwie 3–2.
Półfinały i Wielki Finał
Półfinał 1: Filip Bereza (70.43) pokonał Piotra Chmielewskiego (70.84) 3–1. Filip popisał się niemal stuprocentową skutecznością w domykaniu legów.
Półfinał 2: Jakub Zalewski (58.09) po dramatycznym boju wyeliminował Patryka Lazurka (57.12) wynikiem 3–2.
WIELKI FINAŁ: W decydującym starciu Filip Bereza (80.75) nie pozostawił złudzeń Jakubowi Zalewskiemu (74.04), wygrywając 4–2 i zostając triumfatorem tego rekordowego wieczoru.
Gratulacje dla Filipa i Jakuba za finał na najwyższym poziomie! Walka o Top 16 w Złotej Bili nabiera rumieńców. Widzimy się już za tydzień ponownie w Złotej Bili, by walczyć o nastepne punkty do rankingu.

