„Go to PDC” Złota Bila #7

Siódmy turniej z cyklu „Go to PDC”, w Złotej Bili, przyciągnął na warszawskie tarcze solidną frekwencję. Aż 54 zawodników i zawodniczek, w tym 3 panie (Karola Kurpińska, Ksenia Woran, Jolanta Rzepka), stanęło do rywalizacji, pokazując, że warszawski dart ma się świetnie! Turniej, jak zwykle w cyklu „Go to PDC”, rozegrano w lokalnym, przyjaznym formacie, co sprzyja zaciętej walce i dobrej zabawie. Przypomnijmy, że cykl „Go to PDC” toczy się w trzech różnych lokalizacjach w Warszawie, a każdy lokal prowadzi swój własny ranking. Najlepsi z najlepszych zmierzą się w grudniowym turnieju Masters, więc każdy punkt zdobyty w Złotej Bili miał ogromne znaczenie. Zanim przejdziemy do finału, przyjrzyjmy się kilku fascynującym pojedynkom, które rozgrzewały atmosferę turnieju od samego początku. Emocje od fazy grupowej!

Już w grupach nie brakowało dramaturgii. Warto wspomnieć o meczu Rafała Gugałki z Janem Mąciorem. Panowie zaprezentowali solidny poziom, a ostatecznie to Jan Mącior wyszedł zwycięsko z tego starcia, wygrywając 3-2, w meczu gdzie obaj gracze utrzymali średnią powyżej 65 punktów! Podobnie wyrównany i stojący na wysokim poziomie był pojedynek Marka Bucholtza z Pawłem Łukasiakiem. Mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla Pawła, a obaj zawodnicy przekroczyli średnią 63 punktów. Te mecze pokazały, że poziom w warszawskim darcie stale rośnie, a faza grupowa to już nie rozgrzewka, a prawdziwa walka o każdy leg.

Top 32 – walka o awans do strefy medalowej

Faza Top 32 przyniosła kolejne świetne mecze. Na szczególną uwagę zasługuje pojedynek Pawła Łukasiaka z Krzysztofem Kamińskim. Mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem Pawła 3-2, a obaj zawodnicy pokazali ducha walki i determinację w dążeniu do awansu. Równie zacięty był mecz Jana Mąciora z Pawłem Łukasiakiem, ponownie zakończony wynikiem 3-2, tym razem na korzyść Pawła Łukasiaka. Warto również wspomnieć o starciu Mikołaja Kaczmarczyka z Tymkiem Smalskim. Mikołaj wygrał 3-1, prezentując solidną formę i awansując do dalszej fazy turnieju.

Top 16 – coraz bliżej podium

W Top 16 poziom rywalizacji jeszcze wzrósł. Mecz Mikołaja Kaczmarczyka z Markiem Bucholtzem dostarczył wielu emocji. Ostatecznie Marek Bucholtz wygrał 3-2, pokazując, że ma apetyt na końcowy sukces w turnieju. Kamil Filipek w meczu z Michałem Rożniatowskim również musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla Kamila, co świadczy o wyrównanym poziomie i walce do samego końca. Nie można też pominąć pojedynku Jana Mąciora z Pawłem Łukasiakiem, który po raz kolejny w tym turnieju stoczył zacięty bój, wygrywając 3-2 i pokazując swoją wytrwałość.

Top 8 – nerwy ze stali

Ćwierćfinały to już prawdziwe starcie gigantów. W meczu Bartka Durmaja z Tomkiem Czerniakowskim, Tomek pokazał klasę, pewnie wygrywając 3-0 i meldując się w strefie medalowej. Z kolei pojedynek Kamila Filipka z Pawłem Łukasiakiem zakończył się zwycięstwem Kamila 3-1, choć wynik nie do końca oddaje dramaturgię tego spotkania. Warto również wspomnieć o meczu Pawła Szymańskiego z Markiem Bucholtzem. Marek Bucholtz wygrał 3-0, ale Paweł Szymański, mimo porażki, zaprezentował momentami dart na najwyższym poziomie.

Półfinały – walka o finał

Półfinały to już była prawdziwa wisienka na torcie. W pierwszym półfinale Marek Bucholtz zmierzył się z Grzegorzem Pączkiem. Mecz był niesamowicie wyrównany, o czym świadczą średnie obu zawodników – obaj przekroczyli 67 punktów! Ostatecznie to Marek Bucholtz wygrał minimalnie 3-1 i awansował do finału. W drugim półfinale Kamil Filipek walczył z Tomkiem Czerniakowskim. Tomek, będący w świetnej formie, pewnie pokonał Kamila 3-0, nie dając mu większych szans.

Finał Marek Bucholtz vs Tomek Czerniakowski 2:4.

Poniżej kluczowe momenty poszczególnych legów:

Leg 1: Niespodziewany finisz Tomka

Tomek, rozpoczynający leg, szybko zbudował przewagę, ale Marek próbował odrobić straty. W decydującej rundzie przy stanie 54 punktów do końca, Tomek zamknął lega w trzech lotkach. Prawdopodobnie rzucił kolejno: 18, 18, D9

Leg 2: Marek odpiera atak

Tym razem to Marek przejął inicjatywę, konsekwentnie redukując punkty. Przy zaledwie 8 punktach do końca, nie pozostawił rywalowi szans – finisz jedną lotką w podwójne 4 (D4). Mistrzowski cold blood!

Leg 3: Kontrola Marka

Marek, grając z rozmachem (m.in. rzut 95 punktów w 6. rundzie), doprowadził do finiszu przy 32 punktach. Zamknął lega dwoma lotkami: prawdopodobnie 16 + podwójne 8 (D8).

Leg 4: Rewanż Tomka

Tomek, mimo solidnej gry Marka (m.in. rzut 96 punktów), nie dał się wyprzedzić. Kluczowy okazał się finisz przy 32 punktach – Marek znów sięgnął po D16, tym razem w jednej lotce, co potwierdziło jego klasę.

Leg 5: Tomek przyspiesza

W tym legu Tomek pokazał, dlaczego jest mistrzem finiszu. Przy 30 punktach do końca, bezbłędnie trafił podwójne 15 (D15) już pierwszą lotką, skracając mecz do decydującego lega.

Leg 6: Finałowa dominacja

Tomek nie pozostawił złudzeń. Przy 50 punktach do końca, zamknął mecz dwoma lotkami – prawdopodobnie trafiając w 10, a nastepnie D20, co było ukoronowaniem jego świetnej formy.

Tomek zdominował wysokimi punktacjami (5 x 100+, 1 x 140), podczas gdy Marek walczył nerwami w finiszach.

Podsumowanie: Tomek Czerniakowski udowodnił, że jest królem finiszy. Jego precyzja w kluczowych momentach (zwłaszcza leg 5 i 6) oraz stabilna forma (średnia powyżej 59!) zdecydowały o zwycięstwie 4-2. Marek, choć walczył dzielnie, nie zdołał zatrzymać rywala w końcówkach. Mecz zapamiętamy jednak jako pełen zwrotów akcji i mistrzowskich pojedynków na double!

Statystyczne smaczki turnieju

Turniej Złota Bila #7 to nie tylko emocjonujące mecze, ale również świetne indywidualne osiągnięcia. Najwięcej razy „180” w turnieju rzucił Arek Stefański i Kacper Parol! Najwyższe „high finish” turnieju, imponujące 160 punktów, również należało do Pawła Szymańskiego. Najwyższą średnią 3-dartową w turnieju osiągnął Dawid Stępień (67.70), a najlepszą średnią „first 9” również Dawid Stępień (76.56). Warto też wspomnieć o wysokich finiszach powyżej 101 punktów, które padały regularnie, oraz o wysokich średnich, które wielu zawodników utrzymywało przez cały turniej, co świadczy o rosnącym poziomie warszawskiego darta.

Kto faworytem do Masters?

Patrząc na aktualny ranking cyklu „Go to PDC”, w czołówce znajdują się Filip Bereza, Paweł Szymański i Grzegorz Pączek. Paweł Szymański potwierdził swoją wysoką formę, prezentując świetne statystyki w Złotej Bili #7. Grzegorz Pączek również dotarł do półfinału, co umocniło jego pozycję w rankingu. Jednak w darta wszystko jest możliwe, a grudniowy Masters to zupełnie nowa historia.

🥇 Tomek Czerniakowski (HF 110)
🥈 Marek Bucholtz (HF 132, BL 16)
🥉 Grzegorz Pączek (1×180, BL 16)
🥉 Kamil Filipek

5-8 Paweł Szymański (1×180, HF 160, BL 14)
5-8 Bartek Durmaj (HF 110)
5-8 Paweł Łukasiak (1×180, HF 130, BL 16)
5-8 Mateusz Kuchta

9-16 Dawid Stępień (BL 17)
9-16 Jan Mącior (BL 15)
9-16 Arek Stefański (2×180, BL 17)
9-16 Michał Bogacz (1×180, HF 106, BL 17)
9-16 Mikołaj Kaczmarczyk (HF 125, BL 17)
9-16 Michał Rożniatowski
9-16 Mateusz Jarkowski (HF 129)
9-16 Dominik Ryszdart

Pełne wyniki:

https://n01darts.com/n01/tournament/comp.php?id=t_FZCh_1598

Rankingi i zasady cyklu „Go to PDC”

https://www.promodart.pl/go-to-pdc/

Aktualny Ranking

Podziel się:

Ostatnie turnieje